Z usług jakiego operatora komórkowego korzystasz?

Region, Polityka, wyświetleń: 2593
ks - 12.08.2010 15:00
Po porównaniu danych z oświadczeń majątkowych za 2009 rok, okazuje się, że w regionie najwięcej zarabia burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej Augustyn Ormanty, a najmniej burmistrz Wadowic Ewa Filipiak. Burmistrz Andrychowa, któremu w grudniu ub. roku radni zafundowali ponad 1000 zł podwyżki a wzbudziło to sporo emocji, nieco traci do czołówki.
Oto ranking ubiegłorocznych zarobków burmistrzów z tytułu zatrudnienia w urzędzie:
- Augustyn Ormanty (Kalwaria) - 180.110 zł
- Stanisław Pawlik (Maków Podhalański) - 162.500 zł
- Stanisław Lichosyt (Sucha Beskidzka) - 150.600 zł
- Jan Pietras (Andrychów) - 147.500 zł
- Ewa Filipiak (Wadowice) - 125.951 zł
źródło: Kronika Beskidzka

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się teraz!

czym sie tu emocjonujecie? lekarze to dopiero kasa 2x tyle i więcej., a dziennikarze z 4x. I kto ma mieć wiecej? proponuje podnieść wszystkim którzy maja mniej a tez rzetelnie pracują oraz najniższe wynagrodzenie, żeby masom nie urągać.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszystko przez rozpasanie i brak kontroli państwa
ONET: Związek Gmin Wiejskich chce zwolnić radnych, wójtów, burmistrzów oraz prezydentów z obowiązku składania oświadczeń majątkowych - ujawnia "Dziennik Gazeta Prawna".
Projekt nowelizacji ustawy trafi do komisji Przyjazne Państwo. Zdaniem pomysłodawców, obowiązujący system składania corocznych zeznań, zniechęca wielu wartościowych ludzi do ubiegania się o publiczne stanowiska. Po prostu nie chcą ujawniać swoich majątków.
Zdania są podzielone. Niektórzy twierdzą, że obecne regulacje są zbyt rygorystyczne. Ale projekt ma też wielu oponentów, którzy widzą w oświadczeniach skuteczny środek do walki z korupcją.
Samorządowcy chcieliby, aby ich propozycja przeszła i to jak najszybciej. Chodzi o to, aby weszła w życie jeszcze przed jesiennymi wyborami. Nowo wybrani urzędnicy nie musieliby już składać oświadczeń majątkowych - zauważa "Dziennik Gazeta Prawna".
2010-08-15 11:24:50 - krl13
oczywiście, że kryzysu nie ma, nie było i nie będzie. przynajmniej nie we wszystkich sferach i na wszystkich stanowiskach. oni o swoje pensje się nie martwią - utrata choćby jednej na pewno nie dotknęłaby polityka tak jak zwykłego mieszkańca... wg mnie pensje powinny być jednakowe za sprawowane funkcje. różnica rzędu 65 tysięcy to przecież skandal (to trzy średnie wynagrodzenia roczne przeciętnych ludzi!)
a mnie szczególnie bulwersuje to że po świąteczno-noworocznym szaleństwie wielu wielu mieszkańców jest wyprutych z kasy a taki burmistrz dostanie trzynastą pensję w wysokości kilki-nastu tysięcy. Kryzysu w państwie nie ma
prawidłowość jest taka: im mniejsza gmina tym lepsze zarobki. a wójcina Wieprza? To dopiero jest przypadek.
biedny burmistrz Andrychowa. Jeszcze nie dogonił czołówki a on przecież musi być we wszystkim najlepszy :0)















