Ile zarabiam...

Sucha Beskidzka, Wydarzenia, wyświetleń: 1943
(red.) - 30.07.2010 13:00
Jak podała policja do zdarzenia doszło w czwartek 29 lipca przed południem. Dyżurny suskiej policji otrzymał zgłoszenie, że w Zachełmnej 48-letni mężczyzna biega z nożem za członkami swojej rodziny. Natychmiast udał się tam patrol policji. Byli tam już po kilku minutach.
Jak podaje policja, mężczyzna był znany policjantom, ponieważ wcześniej w stosunku do niego były przeprowadzane interwencje Policji, gdyż znęcał się nad rodziną.
Kiedy policjanci przyjechali na miejsce 48-latek zamknął drzwi wejściowe do domu. Kiedy podchodzili do drzwi słyszeli jak krzyczał w ich kierunku że ich pozabija, że wynosili się z jego domu. Przez okienko w drzwiach widzieli że ma w ręce kuchenny nóż.
Zachowanie mężczyzny wskazywało, że ma zaburzenia psychiczne. Ojciec agresywnego mężczyzny otworzył policjantów drzwi z tyłu budynku. Poinformował ich jednocześnie, że syn wszedł do kuchni i cały czas ma w ręku nóż. 80-letni mężczyzna zaprowadził ich do kuchni. W tym czasie 48-latek cały czas krzyczał w kierunku policjantów żeby do niego nie podchodzili bo ich "wyzabija".
Policjanci próbowali go wyciszyć spokojną rozmową - jednak w nim jakby agresja jeszcze bardziej narastała. Prosili go aby odrzucił nóż. Jednak ten cały czas krzyczał i nie reagował. Kiedy policjanci zorientowali się, że dalsze negocjacje nie mają sensu podjęli decyzję o obezwładnieniu mężczyzny.
Kiedy policjanci ruszyli 48-latka - ten rzucił się na nich z nożem wymachując nim na oślep. Jeden został ugodzony w ramie oraz podbrzusze i zahaczając noga o krzesło upadł na ziemie. Zaczęła lać się krew. Nie udało się go obezwładnić. Nóż trzymał bardzo mocno. Cały czas był bardzo agresywny.
Policjanci wezwali pomoc. Na miejscu była już karetka pogotowia. Kiedy przyjechał dodatkowy patrol ponownie rozpoczęto negocjacje. Patrol ten był wyposażony również w broń gładkolufową. Załadowaną pociskami gumowymi. Negocjacje nie przyniosły skutku. Policjanci podjęli decyzję o obezwładnieniu przy pomocy broni gładkolufowej.
Policjant strzelił z tej broni w nogi agresywnego mężczyzny - gumowa kula uderzyła w nogę mężczyzny i spadła - ten nawet nie zareagował.(trzeba zaznaczyć że tego typu uderzenie jest bardzo bolesne – po uderzenie powstaje krwiak, stłuczenie. Policjant strzeli w nogi drugi raz i kolejny ...i tak było pięć strzałów w nogi. Mężczyzna jakby w ogóle nie czuł bólu – cały czas krzyczał i wymachiwał nożem w kierunku policjantów.
Po strzałach policjanci podjęli próbę obezwładnienia mężczyzny siłą fizyczną. Udało im się. Został przekazany przybyłej na miejsce karetce pogotowia jednak przy przetransportowaniu go do szpitala również potrzebni byli policjanci gdyż zachowywał się bardzo agresywnie.
Dwóch policjantów również trafiło do szpitala. Jeden z nich miał ranę ciętą ręki i brzucha- musiały być one zeszyte- łącznie 10 szwów. Drugi miał ranę cięta dłoni- skończyło się na dwóch szwach. Po zaopatrzeniu policjanci zostali zwolnieni ze szpitala.
Okazało się, że 48 latek był całkowicie ubezwłasnowolniony, ze względu na chorobę psychiczną. Kilka razy przebywał już w szpitalu psychiatrycznym. Wyszedł z niego w połowie maja 2010 roku. Dopóki brał leki- zachowywał się spokojnie. W lipcu przestał brać leki- zaczął zachowywać się agresywnie. Po interwencji z powrotem do niego trafił. W związku z tym w chwili zaatakowania policjantów, nawet jak miał zamiar ich zabić był niepoczytalny, całkowicie ubezwłasnowolniony- a to jest równoznaczne z tym, że nie grozi mu odpowiedzialność karna.
źródło: kpp Sucha beskidzka

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się teraz!

po co komu problemy a takie policjanci często mają gdy strzelają z czegoś niormnalnego
Czy w Małopolsce policjanci posiadają broń palną?? Dobrze ,że dziadek nie miał broni palnej...Żenada !!!!















