Z usług jakiego operatora komórkowego korzystasz?

Andrychów, Wydarzenia, wyświetleń: 2211
Jan Zieliński - 19.06.2010 10:30
Nie jest ich na razie zbyt dużo – 60 owieczek, 6 kozy i 4 krowy. Mają za zadanie skubanie trawy i nawożenie jałowego stoku narciarskiego, poprawienie systemu korzeniowego roślin i eliminację tych gatunków, które są obce i niepożądane. Mają zastąpić hałaśliwe i niszczące wszystko kosiarki, a przy okazji nawiązywać do dawnych tradycji pasterskich tego terenu.

Zwierzętami opiekuje się prawdziwy góral Wiesław Kościelniak z okolic Piwnicznej ożeniony z Wadowiczanką. Zamieszkał w starej, zniszczonej zabudowie drewnianej, którą teraz naprawia i konserwuje. Wokół zagrody robi się porządek i pachnie dymem, wędzonych serków owczych (na zdjęciu).
Pan Wiesław sam zgłosił się w odpowiedzi na poszukiwania gospodarzy terenu, a pomaga mu mieszkaniec Potrójnej pan Tadeusz Mikołajko, który czuwa przy owcach całymi nocami śpiąc w specjalnej tzw. „lektyce”. Zwierzęta pozostaną na stoku do września, października, a potem wrócą do swojej stałej siedziby.
Obecność zwierząt hodowlanych i związana z nią działalność (wytwarzanie serów, strzyżenie owiec), w takim miejscu jest niewątpliwie dodatkową atrakcją turystyczną o znaczeniu edukacyjnym, przypominającym o początkach osadnictwa na tych terenach.
To dobry pomysł i przykład dla innych.


Stróżówka w Rzykach

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się teraz!

2010-06-20 19:03:07 - igor5
wszystko OK...ale na tych fotkach brakuje jakiejś fontanny czy coś w tym stylu...w końcu rzyki podlegają mokremu...ekolodzy zabronili?
Dobrze, że Pan Zieliński zauważył ten dobry ruch w ośrodku, bo niedawno przegapił co nieco, jak sam przyznał....
http://www.mamnewsa.pl/artykuly,584-wyciag-narciarski-w-praciakach-zburzyc--czy-zostawic -
bo nie lubi konkurencji...
a purmistrz na to: nie możliwe. dlaczego tych baranów nikt ze mną nie konsultował?
2010-06-19 19:25:24 - igor5
a co na to purtmiszcz?
teraz skretyniali ekolodzy powinni podnieść rejwach, bo owieczki wyżrą parę roślinek.
a ja myslełem że górale mieszkają w Andrychowie. No co, gdzie indziej tak nas nazywają ;)
A ekologom to nie będzie przeszkadzało bo im wszystko przeszkadza
Dobry pomysł. Czasami ma się ochotę na coś takiego. na pewno te sery powinny być świeższe niż te z Inwałdu co przy drodze obok dinozaurów sprzedają - ugotowane i obsmolone od kurzu i spalin















