Z usług jakiego operatora komórkowego korzystasz?

Andrychów, Polityka, wyświetleń: 2793
(NAT) - 09.04.2010 09:42
Przypomnijmy, że Pracownia na rzecz Wszystkich Istot zarzuca burmistrzowi Andrychowa działanie na szkodę środowiska, gminy i niegospodarność. Wszystko przez wydanie prywatnemu inwestorowi – zdaniem ekologów - z naruszeniem prawa decyzji na wycinkę setek drzew na Czarnym Groniu w Rzykach.
- Są to zezwolenia burmistrza Andrychowa (5 decyzji) wydane w latach 2006-2008, na podstawie których inwestor mógł przystąpić do usunięcia 627 drzew takich gatunków, jak m.in.: buki, graby, klony, jesiony, jodły, topole, brzozy, świerki – informował Radosław Ślusarczyk, prezes Pracowni. Jak wyliczyli ekolodzy, przychylne inwestorowi decyzje burmistrza Pietrasa, pozbawiły gminę dochodu w wysokości nawet 4 mln zł.
Więcej na ten temat:
Ekolodzy nie dają za wygraną
Franciszek Penkala, rzecznik andrychowskiego ratusza, wystosował w tej sprawie oświadczenie. Oto jego treść:
W związku z publikacją artykułu „Wycinka drzew na Czarnym Groniu – inwestor uniknął wielomilionowych opłat za usunięcie drzew” zamieszczonym na portalu www.pracownia.org.pl, należącym do Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z Bystrej oświadczam, że materiał ten zawiera nieprawdziwe informacje oraz spekulacje i pomówienia.
Dwie decyzje wydane inwestorowi z Czarnego Gronia przez Urząd Miejski w Andrychowie w roku 2006 naliczały opłaty za usunięcie części drzew, ze względu na fakt, że dotyczyły one terenu, na którym zlokalizowany jest istniejący od dawna wyciąg orczykowy i organ stwierdził, że przyczyną ich usunięcia jest prowadzona na tym terenie działalność gospodarcza.
Decyzje zezwalające na usunięcie drzew wydane w latach 2007 - 2008 dotyczyły innych obszarów niezainwestowanych. Właściciele działek występowali z wnioskiem o usunięcie drzew jako osoby fizyczne i złożyli oświadczenie, że usunięcie drzew nie jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Art. 86 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody wyraźnie określa, że nie pobiera się opłat za usunięcie drzew, na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenia na cele nie związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dlatego też nie można mówić o „uniknięciu opłat czy niegospodarności”.
Ponadto, w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego części gminy Andrychów w zakresie parcel położonych w miejscowości Rzyki uchwalonego Uchwałą nr XLVIII-453-06 Rady Miejskiej w Andrychowie z dnia 31 sierpnia 2006r., na który powołuje się Pracownia - w ustaleniach dotyczących nakazów znajduje się zapis: „zachowanie i ochrona łąk i polan śródleśnych, kompozycja terenów leśnych” , a tereny objęte decyzjami, wg klasyfikacji gruntów oznaczone były prawie w całości jako łąki trwałe lub grunty orne i nie dotyczyły terenów leśnych. Trudno w tej sytuacji uznać za trafiony argument dotyczący „sprzeczności z ustaleniami planu”.
Prezes Pracowni stwierdza, że nastąpiło „wycięcie dorodnych drzew o znaczących obwodach”. Tymczasem Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie stwierdza w piśmie skierowanym do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, że „ Z obwodów pni wymienionych w decyzji wynika, że wśród drzew przeznaczonych do usunięcia znaczną część stanowiły drzewa młode....”
Przedsiębiorca Pani Anita Rusinek prowadząca działalność gospodarczą z wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia pn. „Budowa wyciągu narciarskiego krzesełkowego” wystąpiła dopiero w dniu 14.07.2009r., czyli rok po uzyskaniu ostatnich pozwoleń na wycinkę drzew. W chwili wydawania tych decyzji pracownicy Urzędu Miejskiego nie mieli żadnych podstaw domniemywać, jakie działania inwestycyjne w latach przyszłych zamierza inwestor przeprowadzić na działkach będących jego własnością i tym samym uznać, że usunięcie drzew następuje w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Tym bardziej, że właściciel działek pisemnie zadeklarował, że nie będzie na tym terenie prowadził działalności gospodarczej.
Obszar, na którym zlokalizowany jest istniejący wyciąg orczykowy oraz obszar na którym został zbudowany bez wymaganych pozwoleń nowy wyciąg 6 - kanapowy ,w trakcie prac związanych z ustalaniem granic obszaru Natura 2000 PLH 240023 Beskid Mały został z niego wyłączony. Dlatego należy sądzić, że przesłanką nie objęcia w/w obszaru granicami Natury 2000 był brak na tym obszarze siedlisk przyrodniczych chronionych prawem europejskim, a więc szczególnie cennych.
W chwili obecnej w/w decyzje zezwalające na usunięcie drzew są prawomocne i ostateczne. Żaden organ nie stwierdził ich nieważności.
9. kwietnia Mirosław Babiarz, radca prawny Urzędu Miejskiego w Andrychowie wystosował do Pana Radosława Ślusarczyka, Prezesa Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot pismo o poniższej treści:
„W związku z publikacją artykułu pt. ”Wycinka drzew na Czarnym Groniu – inwestor uniknął wielomilionowych opłat za usunięcie drzew” zamieszczonym na forum internetowym (Portal www.pracownia.org.pl), w którym wypowiada się Pan w sprawie wydanych przez Burmistrza Andrychowa decyzji administracyjnych dotyczących zezwolenia na usunięcie drzew, informuję, że opinie cytowane w tym artykule nie mają odzwierciedlenia w stanie prawnym obowiązującym w chwili wydawania decyzji i naruszają dobra osobiste Burmistrza Andrychowa. W związku z powyższym wzywam do sprostowania nieprawdziwych informacji i zaniechania wypowiadania dalszych pomówień naruszających dobra osobiste Burmistrza Andrychowa, w tym zarzucające mu działania na szkodę Gminy Andrychów. Dlatego też żądam – w terminie 14 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma – sprostowania podanej informacji na portalu internetowym (www.pracownia.org.pl ) i niezwłocznego zaniechania dalszego naruszania dóbr osobistych Burmistrza, gdyż w przeciwnym wypadku Gmina Andrychów wystąpi z pozwem do Sądu Powszechnego o naruszanie dóbr osobistych Burmistrza z żądaniem zapłaty na wskazany cel społeczny.”
Franciszek Penkala, rzecznik prasowy UM w Andrychowie

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się teraz!

bardzo dobrze, niech Ratusz pozwie ekologów. W trakcie procesu obie strony wyłożą papiery i okaże się kto tu kręci, kłamie i manipuluj: władze czy ekolodzy
wyciąg, pieniądze, interes, zysk a przyroda płacze jeżeli chcecie zobaczyć jak, to najbliżej są andrychowskie osiedla. Opamiętajcie się ludzie bo za chwilę obok Was będzie pustka. Jeżeli ktoś ma kontakt z lasem tylko wzrokowy, nigdy tego nie zrozumie.
słyszałem że ten wyciąg 6osobywy jest już gotowy, na jego uruchomienie, w zimie oczywiście, potrzeba 2 tygodni, a przez te protesty ekologów sprawa może się przeciągnąć nawet na lata
myślisz że o to tu chodzi, ekolodzy też muszą coś robić./ I chyba nikt nie ma wątpliwości że (czasami) wykonują dobrą robotę. W tym przypadku trudno mi rozstrzygnąć kto tu ma racje,
ale tego pewnie jeszcze się dowiemy.......... jak wkroczy CBA
A zapłaciliby w końcu tym ekologom to mieli by teraz święty spokój a tak muszą się z nimi użerać !!!
Rzecznik twierdzi, że urzędnicy nie mieli żadnych podstaw domniemywać, co zamierza inwestor. A to ciekawe, bo wcześniej wydawali decyzję na wycinkę w tym miejscu pod konkretną inwestycję w Rzykach.
nie pozywają .... może być ciekawie. ja z tego tłumaczenia rzecznika nic nie kumam. Nie odpowiada na zarzuty dlaczego umorzono i nie naliczono opłat
o kurcze nawet sam Penkala przyznaje że w Rzykach naginano prawo
Cyt: "Obszar, na którym zlokalizowany jest istniejący wyciąg orczykowy oraz obszar na którym został zbudowany bez wymaganych pozwoleń nowy wyciąg 6 - kanapowy"
Co nie zmienia faktu że.... w Rzykach zbudowano fajny ośrodek. Zieloni to zieloni, tak tej sprawy spewnością nie zostawią
przypuszczałem że tak może się stać. Zarzuty ekologów są "twarde" i musiała być reakcja burmistrza i jego ekipy. To może być przed wyborami temat nr 1 w Andrychowie. Czyżby Andrychów miał swoją biznesowo-samortządową aferę?















