Mieszkaniec ma problemy, bo nie wpuścił policjantów na kontrolę [AKTUALIZACJA]

Region, Kęty, Na sygnale, Wiadomości, 11.04.2018 13:40, red
Uniemożliwił kontrolę pieca - zamiast mandatu sprawa karna. Rodzina przedstawia własną wersję tego zdarzenia.
Mieszkaniec ma problemy, bo nie wpuścił policjantów na kontrolę [AKTUALIZACJA]

Policjanci z Komisariatu Policji w Kętach wszczęli postępowanie karne wobec 68 – letniego mieszkańca Kęt, który uniemożliwił policjantowi i strażnikowi miejskiemu, przeprowadzenie kontroli swojego pieca. W przypadku ujawnienia spalania odpadów, mężczyzna odpowiadałby za wykroczenie i mógłby zostać ukarany mandatem, natomiast za uniemożliwienie dokonania kontroli, grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Jak informuje policja, 7 kwietnia 2018 po godzinie 21.00 patrol mieszany Policji i Straży interweniował w związku ze zgłoszeniem mieszkańca Kęt, dotyczącym wydobywania się ciemnego gęstego dymu z komina budynku znajdującego się na terenie jednej z posesji w Kętach.

- Funkcjonariusze natychmiast pojechali we wskazane miejsce, gdzie potwierdzili zgłoszenie. Na posesji znajdował się właściciel posesji, który kategorycznie odmówił wpuszczenia służb w celu skontrolowania pieca. W związku z powyższym został pouczony, że uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli dopuszcza się przestępstwa. Niestety nawet pomimo świadomości grożących konsekwencji mężczyzna nie zmienił zdania. Więc funkcjonariusze odstąpili od kontroli sporządzając odpowiednią dokumentację, na postawie której, wobec 68 – latka wszczęto postępowanie w związku z popełnieniem przestępstwa zakłócania kontroli, przeprowadzanej w zakresie ochrony środowiska - informuje Małgorzata Jurecka, rzecznik KPP Oświęcim.

Za popełnione przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

AKTUALIZACJA: 11.04.2018

Skontaktował się z nami syn małżeństwa, które miało być kontrolowane i przedstawił inną wersję tej sytuacji.

Mężczyzna twierdzi, że dom jego rodziców jest chyba najczęściej kontrolowaną posesją w gminie Kęty w sezonie jesienno-zimowym. A to dlatego, że budynek znajduje się w sąsiedztwie bloków, wydobywający się z komina dym przeszkadza niektórym mieszkańcom.

- Rodzice ogrzewają dom węglem i drewnem, jest to dozwolone, a przecież nie da się palić bez dymu. Tych kontroli było sporo. Ostatnio praktycznie jakiekolwiek zapalenie w piecu powoduje, że ktoś dzwoni na policję. Moi rodzice za każdym razem wpuszczali funkcjonariuszy policji czy straży miejskiej. Zawsze wszystko było w porządku. Jakieś czas temu dostali nawet zapewnienie od straży miejskiej, że są ostatni razy kontrolowani. Niestety w sobotę w nocy policja przyjechała po raz kolejny, kiedy rodzice już spali. Nie mogąc się dostać do domu, bo drzwi i bramka były zamknięte, zaczęli świecić światłami po oknach, wyszedł do nich ojciec i po prostu odmówił kontroli – mówi syn małżeństwa ze Żwirki i Wigury i zapewnia, że jego rodzice absolutnie nie spalają w piecu niedozwolonych materiałów czy śmieci.



foto: Archiwum

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

repart, 12.04.2018 04:01

Często czytając MN ma się wrażenie że wszystko co dobre w naszym mieście jest inicjatywą władzy a obywatele to tylko śmiecą nad rzeką i zatruwają powietrze

prawda, 11.04.2018 20:22

pracując za granicą stać mnie opłacić ogrzewanie gazowe, żeby opłacić 1 miesiąc to muszę zapłacić tyle co zarobię w półtorej dnia w polsce to aż takie tanie nie jest

prawda, 11.04.2018 20:15

miastoandrychow to czym ogrzewać przy takich temperaturach?a spaliny samochodowe ci nie przeszkadzają może trzeba zakazać jeżdzić samochodami tak samo trują cały rok,tak samo człowiek wdycha i choruje od tego nie tylko ogrzewanie truje

Goya, 11.04.2018 19:09

całkowity zakaz palenia węglem haha rozumiem , że górnikom pisowcy będą teraz płacić za darmo, bo już płacą sporo , odkąd mamy rządy jakie mamy górniczych strajków brak.Mam propozycje...marzę o tym żeby przestać w końcu utrzymywać pasożytów i dopłacać do węgla , którego nikt nie chce

miastoandrychow, 11.04.2018 17:01

Przy obecnych temperaturach, powinien być wprowadzony całkowity zakaz opalania węglem i drewnem oraz spalania gałęzi w ogrodach. Powyżej +15 stopni radni powinni uchwalić całkowity zakaz palenia węglem i drewnem i nie można tu się zasłaniać biedą. Mamy najwyższy na świecie wskaźnik wzrostu umieralności na raka płuc i to smog jest jego główną przyczyną. Zanieczyszczone powietrze przenika przez łożysko do płodu matki i już te nienarodzone dzieci są podtruwane !

andrej, 11.04.2018 13:00

Moja sasiadka kopci niesamowicie praktycznie cala dobe, napewno nie spala zadnych smieci ani plastiku, poprostu pali dziadowskim weglem z Brzeszcz dla nas to katastrofa dym wdziera sie do domu najmniejszymi szczelinami nie mowiac o mozliwosci otwarcia okien ale w dziadowskim panstwie ludzi sie truje zgodnie z prawem tworzac komory smogowe bo taka komora jest wies czy miasto gdzie jednoczesnie ogrzewa sie tysiace domow weglem i nic sie z tym nie robi.

specnarz, 10.04.2018 05:40

Dlaczego nie chciał wpuścić? Widocznie miał coś na sumieniu. Trucie innych ludzi to zło, niemoralne zachowanie, grzech - nazywajcie jak chcecie, dopasujcie do wyznawanych przez siebie wartości. Niektórzy mówią że śmieci spalają biedni - i tutaj niespodzianka. Sąsiad ma wysokie dochody, stać go na wczasy, narty, weekendowe wypady, Sylwestry, Andrzejki, ciągle nowe ciuszki i drogie alkohole ale domek ogrzewa jego Ojciec - dziadziuś który kopci kilka razy dziennie. Robi tak bo tak jest nauczony, bo zawsze tak robił. Bo nawet dzisiaj ścięte drewno się pali. Bo zawsze wrzucał węgiel od góry na żar. Bo u niego w domu nie śmierdzi...

janjan, 09.04.2018 14:45

no to sukces policji