Wadowice wycofują się z blokowania BDI. Nowy burmistrz podjął decyzję. [AKTUALIZACJA]

Region, Wadowice, Andrychów, Kalwaria Zebrzydowska, Kęty, Gospodarka, Wiadomości, 29.11.2018 17:45, INFORMACJA PRASOWA
Dobre wieści dla kierowców.
Wadowice wycofują się z blokowania BDI. Nowy burmistrz podjął decyzję. [AKTUALIZACJA]

Nowy burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński podjął pierwszą ważną decyzję. Tak jak obiecał, zaraz po objęciu urzędu wycofał skargę gminy do sądu administracyjnego dotyczącą budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Po 10 latach Wadowice są na "tak" dla inwestycji rządowej.

- Zleciłem kancelarii prawnej Savas Radcowie Prawni, Kiedacz, Radkowiak – Kiedacz sp. p. wycofanie skargi gminy Wadowice, złożonej w dniu 2 sierpnia 2018 r. przez poprzedniego burmistrza Mateusza Klinowskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, dotyczącą środowiskowych uwarunkowań dla budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej, wydanej 2 lipca 2018 r. – napisał w piśmie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Burmistrz Wadowic, Bartosz Kaliński.

Tym samym burmistrz Bartosz Kaliński spełnił pierwszą obietnicę wyborczą. Podczas kampanii deklarował, że jeśli wygra wybory, jedną z pierwszych decyzji, jaką podejmie, będzie wycofanie się z blokowania budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej.

- Wadowice były przez lata jedyną gminą, która podstawiała nogę tej inwestycji. To spowodowało poważne opóźnienia. Strategia blokowania nie przyniosła gminie żadnych korzyści, co więcej ucierpiał na tym cały region – dodaje burmistrz Kaliński.

Zaraz po wydaniu decyzji, w środę (28.11) do Wadowic przyjechał Andrzej Kollbek, dyrektor ds. inwestycji GDDKiA Kraków.

- To bardzo ważna decyzja dla rozpoczęcia budowy tej drogi – przyznał dyrektor Kollbek, który w GDDKiA jest odpowiedzialny za budowę BDI.

Decyzja nowego burmistrza Wadowic Bartosza Kalińskiego daje więc "zielone światło" dla rozpoczęcia tej inwestycji. Przypomnijmy, że przez ostatnie lata spośród wszystkich 12 gmin, przez które ma przebiegać BDI, Wadowice były jedyną, które sprzeciwiały się jej budowie.


W sierpniu 2018 roku poprzedni burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski, działając w imieniu gminy, zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z lipca 2018 roku ws. Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Skarga gminy do sądu mogła spowodować dla inwestora, czyli GDDKiA, kolejną wieloletnią przeszkodę, która utrudniała planowanie inwestycji i przygotowanie jej do pozwolenia na budowę. Poprzedni burmistrz Wadowic złożył skargę do WSA wbrew oficjalnemu stanowisku Rady Miasta.

- Przyjmiemy i będziemy wspierać rozwiązanie w decyzji środowiskowej Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie specjalistycznego zespołu i najważniejszego decydenta w zakresie ochrony środowiska, które pozwoli na zamknięcie przez Inwestora procesu przygotowawczego potrzebnej dokumentacji, aby bez zbędnej zwłoki przystąpić do realizacji tej inwestycji - zapisano w rezolucji Rady Miasta z maja 2018 roku.

Działając w imieniu gminy burmistrz Mateusz Klinowski wynajął kancelarię prawną Savas Radcowie Prawni Radkowiak – Kiedacz sp. p., która złożyła skargę do sądu administracyjnego. Gmina podpisała z kancelarią prawną umowę na kwotę 12,3 tys. zł.

Trasa BDI o długości ok. 61 km biegnie przez 12 gmin i ma stanowić obwodnice sześciu miejscowości: Kóz, Kęt, Bulowic, Andrychowa, Wadowic oraz Kalwarii Zebrzydowskiej. Inwestycja ma charakter ponad lokalny. Początek trasy znajduje się w Bielsku-Białej (węzeł Suchy Potok – połączenie S1 i S52), a koniec w Głogoczowie (węzeł Głogoczów – włączenie BDI do DK7).

Inwestycja będzie polegać na budowie dwujezdniowej drogi ekspresowej, odciążającej drogi krajową Nr 52 oraz odciążenia miejscowości zlokalizowanych przy tej krajówce od ruchu tranzytowego. Zakres prac obejmuje m.in. wykonanie 14 węzłów, m.in. w Adrychowie, Inwałdzie, Choczni, Wadowicach, Jaroszowicach i Kalwarii Zebrzydowskiej, ponadto budowę mostów, wiaduktów, estakad, tuneli, przepustów, wykonanie dróg dojazdowych do obłsugi przyległego terenu, budowę urządzeń ochrony środowiska oraz trzech Miejsc Obsługi Pasażerów (MOP): w Kobiernicach, Choczni i Kalwarii Zebrzydowskiej. Zaplanowano także m.in. zabezpieczenia akustyczne oraz przejścia dla zwierząt.

Budowa ma się odbywać w pięciu etapach: od Bielska do Kęt (10,5 km), od Kęt do Bulowic (5,5 km), od Bulowic do Choczni (12,9 km), od Choczni do Jaroszowic jako obwodnica Wadowic (4,6 km), a także od Jaroszowic do Głogoczowa (27,4 km).


xxx

Decyzję nowego burmistrza Wadowic skomentował już były burmistrz Mateusz Klinowski, obecnie opozycyjny radny Rady Miejskiej w Wadowicach. Uważa on, że jest ona niekorzystna dla wadowiczan. - Większość mieszkańców Choczni, Jaroszowic i Kleczy - przez które przejdzie projektowana droga, a także mieszkańców południa Wadowic, które najbardziej ucierpi, poparło BDI i zagłosowało za burmistrzem z PiS, który obiecał im taki właśnie ruch. Droga w planowanym obecnie przebiegu zniszczy krajobraz Wadowic i uniemożliwi przyszły rozwój miasta jako ośrodka turystycznego. Wyburzonych zostanie ok. 120 budynków (w innych gminach po ok. 25), a w pobliże największych osiedli wjedzie ruch tranzytowy ok 30 000 aut na dobę (w większości TiRów). W Wadowicach dopiero zaczną się korki! Ale mieszkańcy, którzy o tym zdecydowali swoim głosem w listopadzie 2018 roku już nie będą o tym fakcie pamiętać. Zacznie się szukanie nowych winnych i zastanawianie się, kiedy Wadowice straciły swoją szansę... Na szczęście skarga Inicjatywy Wolne Wadowice złożona w sądzie obok skargi burmistrza nadal daje szanse na zmianę przebiegu projektowanej drogi ekspresowej na korzystny dla naszych miejscowości. Nie wszystko więc stracone! - napisał na Facebooku radny Klinowski.


INFORMACJA PRASOWA

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Wadowiczanin, 14.12.2018 20:35

Beskidzka Droga Integracyjna = powolna śmierć Wadowic Jeszcze nie przebrzmiało Te Deum Laudamus w Bazylice Ofiarowania Najświętszej Marii Panny w Wadowicach dla nowych władz samorządowych Wadowic, które zdecydowanie wygrało Prawo i Sprawiedliwość, a na burmistrza Wadowic został wybrany reprezentant tej partii Bartosz Kaliński. Pierwszą decyzją nowo wybranego burmistrza było wycofanie skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego na niekorzystną decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącą środowiskowych uwarunkowań dla budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej wydanej 2 lipca 2018 roku. W lokalnej prasie pojawiły się liczne artykuły zarzucjące, że Wadowice były przez lata jedyną gminą która sprzeciwiała się tej inwestycji, co spowodowało poważne opóźnienie, strategia opóźnianie według nowego burmistrza Bartosza Kalińskiego nie przyniosła gminie żadnych korzyści, a nawet jego zdaniem ucierpiał cały region. Zwracano uwagę, że spośród wszystkich 12 gmin przez które ma przebiegać BDI, Wadowice były jedyną która sprzeciwiała się tej budowie. Żaden z dziennikarzy zajmujących się tą sprawą nie wyjaśnił dlaczego gmina Wadowice sprzeciwiała się tej budowie. Projektowana inwestycja ma być drogą czteropasową i przebiegać od Głogoczowa w kierunku Bielska Białej, stanowić połączenie z drogą międzynarodową o symbolu S 1 i S 52. W sprawie tej drogi pojawił się szereg kłamstw i niedomówień ze strony dziennikarzy zajmujących się tą sprawą. Należy stanowczo podkreślić, że poprzedni burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski nie był przeciwny w ogóle budowie tej drogi, lecz jej przebiegowi. Wszyscy którym są cokolwiek znane Wadowice i ich okolice wiedzą dobrze, że jedynym racjonalnym i ekonomicznym wariantem przeprowadzeniem BDI był wariant od strony północnej Wadowic, albowiem przebiegałby po terenie niezabudowanym, przez tereny przemysłowe, częściowo po byłym wysypisku śmieci. Z budową drogi w tym wariancie wiązałoby się wybudowanie jedynie jednego wiaduktu nad drogą Wadowice – Zator, według mojej wiedzy inwestycja w tym wariancie wymagałaby wyburzenia jednego lub dwóch domów, przebiegałaby na granicy wsi Tomic i Radoczy, praktycznie byłaby „niezauważalna” dla mieszkańców Wadowic, Tomic i Radoczy, pozwalałaby na bezkolizyjne włączenie do tej drogi dróg krajowych Wadowice – Zator, Wadowice – Kraków przez Skawinę bez skierowania dużego ruchu samochodowego z tych dróg do Wadowic przez centrum Tomic, co ma miejsce w chwili obecnej i powoduje nieustanne korki drogowe przy wjeździe do lokalnej obwodnicy Wadowic od strony północnej z uwagi na usytuowanie torów kolejowych w bezpośrednim sąsiedztwie ronda na północnej obwodnicy Wadowic. Jedynym argumentem inwestora BDI który sprzeciwia się projektowanej drodze szybkiego ruchu jest okoliczność, że ta droga przebiegałaby po terenie objętym „Naturą 2000”. Niestety nikt nie zadał sobie trudu aby przyjrzeć się dokładnie tej „Naturze 2000” albowiem tej natury nigdy nie było i nie ma na tym terenie, są tam jedynie sztuczne stawy ciągnące się od miasta Zator do Wadowic w których była w przeszłości prowadzona hodowla ryb gatunku karpia. Hodowla karpia w tych stawach zanikła albowiem od kilkunastu lat nie jest prowadzona w nich hodowla ryb, w tym również na dwóch stawach, przez które (lub jeden z nich) miałaby częściowo przebiegać BDI. Według wersji przebiegu BDI od strony północnej Wadowic, przebiegałaby ona w okolicach drogi krajowej Wadowice – Skawina, w pobliżu mostu na rzece Skawa w Witanowicach, w miejscu gdzie przebiega ruchliwa droga do Skawiny i dalej do Krakowa przez teren „Natury 2000” i do tej pory nikt nie kwestionował ani też nie kwestionuje przebiegu tej drogi po tym terenie. Gdyby projektanci BDI zajęli się szczegółowo przebiegiem tej drogi od strony północnej Wadowic, mogliby drogę dwupasmową przebudować na czteropasmową, włączyć ją w część drogi BDI i wykorzystać do tego celu istniejący most na Skawie, łatwo połączyć z dalszym przebiegiem północny odcinek trasy BDI, z ominięciem miasta Wadowice. Jednakże decydenci budowy BDI powtarzają jak mantrę, że nie można tej trasy przeprowadzić od strony północnej Wadowic gdyż stoi temu na przeszkodzie „Natura 2000”, zapominając , ze na takim terenie można prowadzić inwestycje drogowe, kolejowe i inne przy spełnieniu obowiązujących przepisów prawa. Powtarzającym się argumentem przeciw prowadzeniu inwestycji drogowych na terenie „Natury 2000” jest słynna sprawa budowy obwodnicy Augustowa przez Rospudę znajdującą się na terenie „Natury 2000”. Jeśli ktoś dokładnie zapoznał się z tym problemem powinien wiedzieć, że inwestycja drogowa przez Rospudę po terenie objętym „Natura 2000” mogła być przeprowadzona pod warunkiem budowy tunelu pod Rospudą lub przeprowadzenie jej na wysokim wiadukcie. Również z posiadanych informacji wiem, że alternatywna, zrealizowana obwodnica Augustowa przebiega częściowo po terenie „Natura 2000”. Projektowany kanał wodny i jego przekop poprzez Mierzeję Wiślaną będzie się odbywał w całości po terenie objętym „Natura 2000”. Można przytoczyć szereg innych przykładów gdzie projektowane, będące w budowie lub wykonane inwestycje drogowe tego rodzaju co BDI przechodzą przez „Naturę2 000”, nie stanowi to żadnego problemu. Natomiast inwestor BDI nie przedstawił żadnych argumentów, jakie warunki należy spełnić, aby projektowana inwestycja BDI mogła przebiegać od strony północnej Wadowic, częściowo po terenie objętym ochroną „Natura 2000”, a teren ten został potraktowany jako swoisty „dogmat religijny” - również przez obecne władze samorządowe Wadowic na czele z jej burmistrzem Bartoszem Kalińskim. Przedstawia się również kuriozalny argument, że na terenie „Natury 2 000” żyją ślepowrony, tak jak by te ptaki nie żyły od strony południowej Wadowic projektowanej BDI. Należy tutaj przypomnieć, że wpisanie wspomnianego terenu do „Natury 200” nastąpiło w tym czasie kiedy władze samorządowe Wadowic wywodziły się z PIS, a burmistrzem Wadowic była Pani Ewa Filipiak. Wskazane argumenty z przeprowadzeniem BDI od strony północnej Wadowic były podnoszone przez cała kadencję poprzedniego burmistrza Mateusza Klinowskiego, jednakże nie spotkały się ze zrozumieniem decydenta budowy BDI, zarzucając mu , że blokuje powstanie tej inwestycji, mimo że burmistrz Mateusz Klinowski przez cały czas przekonywał i słusznie przekonuje, że budowa opisanej drogi powinna być przeprowadzona od strony północnej Wadowic. Opisana BDI przebiegałaby od strony północnej na granicy wsi Witanowice, Tomice, po terenach słabo zaludnionych, w przeważającej części po nieużytkach, byłym wysypisku śmieci gruntach rolnych, leśnych, które omijałaby miasto Wadowice i przyległe do niej wioski, bez ingerencji w zabudowę i przyszła rozbudowę miasta Wadowice i przyległych do niego wsi. Należy zatem przedstawić szczegółowo przebieg BDI od strony południowej Wadowic, z nieodwracalnymi skutkami i zagrożeniami jakie przyniesie ona Wadowicom i przyległym do niej wioskom: Klecza Górna, Jaroszowice, Gorzeń, Zawadka i Chocznia. Budowa tej drogi od strony południowej Wadowic stanowiłaby „de facto” powolną śmierć, zarówno dla mieszkańców Wadowic, przyległych do niego wsi oraz rozwoju tego miasta i przylegających do niego wyżej opisanych wsi. Droga ta, idąc w kierunku Wadowic od strony północnej, skręcałaby na wschód w Kleczy Górnej, omijałaby Wadowice od strony wschodniej, w bezpośrednim sąsiedztwie klasztoru Palotynów w odległości około 1,5 – 2 km od rynku w Wadowicach, przecinałaby wieś Jaroszowice, od strony wschodniej i południowej w tej samej odległości od rynku w Wadowicach, następnie przecinałaby od południa wieś Gorzeń, Zawadkę, biegłaby w granicach miasta Wadowic, osiedla domów jednorodzinnych oraz osiedla mieszkaniowego „Pod Skarpą” w bliskim sąsiedztwie parku miejskiego osiedla mieszkaniowego zwanego potocznie „ osiedlem lekarzy”. Następnie skręcałaby od południa w kierunku zachodnim na północ, również w odległości 1,5 – 2 km od rynku w Wadowicach przecinając wieś Chocznia i dalej biegłaby stroną północną w kierunku Andrychowa, omijając od północy Andrychów, nie wkraczając w granice tego miasta. Aby dokonać połączenia z BDI poprowadzoną od strony południowej, od strony północnej Wadowice musiałyby przyjąć ruch samochodowy od strony Śląska i Krakowa, a od strony Skawiny - poprzez przejazd lokalną obwodnicą Wadowic od strony północnej i połączyć się z BDI od strony zachodniej. Ta budowa wymagałaby wyburzenia prawdopodobnie 126 domów w Choczni, a ilu domów w Kleczy Górnej, Jaroszowicach, Gorzeniu, Zawadce, trudno powiedzieć, albowiem w tej sprawie brak jest szczegółowych informacji, a dziennikarze lokalnej prasy nie przekazują żadnych informacji na ten temat, posługując się jedynie kłamstwami, niedomówieniami i szerokimi zapewnieniami, jakie to korzyści przyniesie ta inwestycja Wadowicom. Natomiast prawda, jaka rysuje się ze skrótowego omówienia przebiegu BDI od strony południowej jest zupełnie inna. Ponieważ opisana droga będzie przebiegać powyżej miasta Wadowic i jego centrum, będzie to trasa międzynarodowa, na której w przeważającej części będą poruszały się samochody ciężarowe, smog spalin otoczy całe Wadowice, bez możliwości przewietrzenia tego miasta, skoro spaliny z ruchu kołowego na BDI będą się osadzać w Wadowicach od strony wschodniej, południowej, zachodniej i północnej, tworząc z Wadowic i części okolicznych miejscowości „getto”, bez możliwości jakiegokolwiek ich rozwoju. Każdy kto kocha Wadowice i jest mu bliskie to miasto wie jak piękne są okolice tego miasta od strony południowej, jakim dobrodziejstwem są lasy Beskidu Małego, świeże powietrze płynące od południa na całe Wadowice i otaczające je wioski, albowiem od strony wschodniej, zachodniej i północnej nie ma żadnych terenów leśnych które miałyby dobroczynny wpływ na klimat Wadowic. Na walory krajobrazowe Wadowic i jego okolic od strony południowej zwracał szczególna uwagę nasz rodak Święty Jan Paweł II ukazując nam szlaki spacerowe z Wadowic na górę Jaroszowicką, Dzwonek, Leskowiec i inne zakątki miejscowości od strony południowej Wadowic. O pięknie tych okolic przypominał nasz pisarz Emil Zegadłowicz pochodzący z Gorzenia, należy zauważyć, że obok jego dworu przebiegałaby BDI (o ile w ogóle w związku z budowa tej trasy nie podlegałby on wyburzeniu). Nie spotkałem natomiast nikogo kto opiewałby piękno „Natury 2000” ani też kogokolwiek kto w ogóle wiedziałby gdzie ona się znajduje. Należy również wspomnieć o ternie rekreacyjnym „Księżego Lasu” i innych terenach rekreacyjnych Choczni, Gorzenia, Zawadki, Jaroszowic i Kleczy Górnej, które zostaną bezpowrotnie zniszczone w przypadku realizacji BDI w wariancie południowym. Nie wierzcie zapewnieniom Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, że BDI poprzez ekrany ochronne, przejścia dla zwierząt itp. nie wpłynie w sposób negatywny na środowisko Wadowic i przyległych do nich wiosek, zapewniam was, że Dyrektor nie był nigdy w Wadowicach ani też w miejscach gdzie jest projektowany przebieg BDI od strony południowej. Projektant BDI od strony południowej Wadowic w ogóle nie liczy się również z kosztami tej inwestycji we wskazanym przez niego wariancie przebiegu tej drogi. Przypomnę zatem, że prócz wyburzeń budynków, wywłaszczeń i innych kosztów z tym związanych, które oceniam co najmniej na 100 milionów złotych lub dużo więcej należy mieć na uwadze koszty budowy wiaduktów, tuneli, rozjazdów itp. nad drogami: Wadowice Kraków, Wadowice Sucha Beskidzka, Wadowice Andrychów. Ta inwestycja spowoduje, że dotychczasowi sąsiedzi i rodziny, będący mieszkańcami wsi Klecza Górna, Jaroszowice, Gorzeń, Zawadka i Chocznia, zostaną sztucznie rozdzieleni BDI, a ich dostęp do budynków użyteczności publicznej – szkoły, kościoła, przystanku komunikacji publicznej itp. będzie wynosił nawet do kilku kilometrów w celu ominięcia projektowanej BDI. Ktokolwiek mieszkał lub mieszka przy drodze szybkiego ruchu wie doskonale, że hałas z takiej drogi jest słyszalny nawet na kilka kilometrów, prawdopodobnie będzie on słyszany na górze Leskowiec i Groniu Jana Pawła II. Trudno sobie wyobrazić właściwą rekreację podczas wycieczek pieszych lub rowerowych szlakami turystycznymi na południe Wadowic mając w sąsiedztwie tych szlaków projektowaną BDI. Nie spotkałem nigdzie w Polsce takiego przypadku, aby droga szybkiego ruchu miała otoczyć wokoło miasto tej wielkości co Wadowice w odległości 1,5 – 2 km od jego rynku, i w tak niekorzystnym położeniu geograficznym i klimatycznym w stosunku do najniżej położonych Wadowic projektowanej BDI od strony południowej. Projektowana droga nie rozwiąże żadnych problemów komunikacyjnych mieszkańców Wadowic, w szczególności komunikacji z Krakowem, na które liczy wiele osób dojeżdżających do pracy w Krakowie lub w innych sprawach osobistych. W ostatnim okresie czasu bardzo często jeżdżę do Krakowa na trasie Wadowice – Kraków przez Kalwarię Zebrzydowską. Przejazd jednopasmową drogą na odcinku Wadowice – Głogoczów odbywa się bezproblemowo, problem zaczyna się na czteropasmowej trasie „Zakopianka”, ruch samochodów osobowych i ciężarowych ulega znacznemu spowolnieniu na trasie Głogoczów – Opatkowice, gdzie przejazd niewielkiego, kilkukilometrowego odcinka trasy zajmuje co najmniej pół godziny, w większości jazda samochodem odbywa się na I lub II biegu. Nie trzeba mieć większej wyobraźni jak spowolniony będzie ruch pojazdów na trasie „Zakopianka”, gdy do tego ruchu zostanie włączony ruch pojazdów z projektowanej BDI w miejscowości Głogoczów i jestem pewien, że dojazd z Wadowic do Krakowa i odwrotnie będzie o wiele dłuższy niż obecnie. Zwracam się zatem z apelem do mieszkańców Wadowic, w tym duchowieństwa, lekarzy, prawników, inteligencji i wszystkich ludzi dobrej woli którym nie są obojętne losy Wadowic i wsi położonych w bezpośrednim sąsiedztwie Wadowic – obudźcie się, podejmijcie inicjatywy społeczne w obronie miasta Wadowic, Kleczy Górnej, Gorzenia, Zawadki, Choczni przed ich zagładą, zamknięciem w „Getcie obwodnicy BDI” w przypadku zrealizowania wariantu południowego przebiegu BDI. Brońcie przed powolnym zatruwaniem mieszkańców Wadowic i przyległych wiosek tonami spalin, nieustającym ruchem tysięcy samochodów przez cała dobę, nie jest jeszcze za późno, mamy na to dużo czasu, jeżeli się zjednoczymy i będziemy solidarni, możemy odwrócić dalsze projektowanie i realizację BDI w wariancie południowym na terenie gminy Wadowice. Miejcie również świadomość mieszkańcy Wadowic i przyległych do nich miejscowości, że jedynymi naturalnymi terenami rozwoju Wadowic są przylegające do nich wioski: Klecza Górna, Jaroszowice, Gorzeń, Zawadka i Chocznia, albowiem od strony północnej na granicy Wadowic znajduje się gmina Tomice która nie pozwala na rozwój Wadowic w tym kierunku. Przypominam również, że wariant południowego przebiegu BDI odetnie Was od „Jeziora Mucharskiego” we wsi Mucharz, zakłóci spokój rekreacji nad tym jeziorem, albowiem możecie się spodziewać, że również od strony Suchej Beskidzkiej będzie kierowany ruch na projektowaną BDI. Wiele moich znajomych mających działki budowlane w okolicy Parku Miejskiego w Wadowicach, strefie oddziaływania BDI oraz środki finansowe na budowę domu, rezygnuje z tych inwestycji z uwagi na bezpieczeństwo życia i zdrowia własne oraz swoich dzieci, brak w przyszłości możliwości rekreacji, zamieszkania w czystym i zdrowym środowisku naturalnym, jeśli planowana inwestycja BDI zostanie zrealizowana w wariancie południowym o co tak mocno zabiega aktualny burmistrz Wadowic. Należy przypomnieć mieszkańcom Wadowic, wioskom: Klecza, Jaroszowice, Gorzeń, Zawadka i Chocznia, że PIS wygrywający wybory samorządowe w gminie Wadowice, burmistrz z tej partii Bartosz Kaliński tak bardzo nienawidzą dziedzictwa Ojca Świętego Jana Pawła II, mieszkańców Wadowic i wiosek: Klecza, Jaroszowice, Gorzeń, Zawadka, Chocznia, że są skłonni zniszczyć te miejscowości, jego mieszkańców, środowisko naturalne, posługując się jawnym kłamstwem „rzekomego dobra jego mieszkańców” w przypadku realizacji BDI na terenie gminy Wadowice w jego wariancie południowym. Zapamiętajcie nazwiska dwóch burmistrzów Wadowic wywodzących się z PIS: Ewę Filipiak – albowiem w czasie jej kadencji została wprowadzona od północy Wadowic „Natura 2000”, która uniemożliwia przeprowadzenie BDI od strony północnej Wadowic w wariancie najbardziej racjonalnym z ekonomicznego i środowiskowego punktu widzenia. Pamiętajcie również aktualnego burmistrza Wadowic - również wywodzącego się z PIS – Bartosza Kalińskiego, który godząc się na wariant południowy BDI na terenie gminy Wadowice, świadomie dąży do zniszczenia Wadowic i jego mieszkańców oraz wiosek wyżej opisanych i ich mieszkańców. Strzeżcie się „wilków w owczej skórze” i oceniajcie obecne władze samorządowe Wadowic nie po tym jak często będą pojawiać się na uroczystościach religijnych w Kościele Parafialnym w Wadowicach lub w innych Kościołach, głosić górnolotne słowa, lecz po tym czy będą działać w interesie mieszkańców gminy Wadowice, gdyż obecnymi decyzjami dążą do zniszczenia Wadowic, mieszkańców wsi przylegających do miasta Wadowice, kłamiąc, że jest to w ich interesie, w sytuacji gdy podejmują działania na szkodę Wadowic i opisanych wsi. Pamiętajcie również ostrzeżenie zawarte w Piśmie Świętym które można zastosować w drodze analogii do obecnych władz samorządowych Wadowic - „ten lud czci mnie wargami lecz sercem daleko jest ode mnie”. Skoro obecne i poprzednie władze samorządowe wywodzące się z PIS wybrały „Naturę 2 ]000” jako teren rekreacji, życzę im odpoczynku na tym terenie w celu nabrania sił do dalszej pracy zawodowej. Obecnie cieszmy się tym, że mamy piękne tereny na południe od Wadowic, czyste i świeże powietrze z lasów Beskidu Małego, nieskażone pojazdami BDI, możemy korzystać ze szlaków turystycznych na południe od Wadowic, uczyńmy wszystko aby zachować to piękno. Mam świadomość, że „siły zła” chcą zniszczyć Nasze miasto Wadowice, przylegające do niego wsie, piękną otaczającą Nas przyrodę Beskidu Małego – jest we mnie jednak nadzieja, że dobry Bóg, solidarność mieszkańców Wadowic i okolicznych wsi uratuje to miasto i wsie skazane na powolną zagładę decyzjami obecnych władz samorządowych gminy Wadowice.

",,**,,", 30.11.2018 14:34

Nie Wadowice się wycofują,tylko decyzje zmienił burmistrz,bo tamten fakt,byl jakis dziwny... pis dotrzymuje słowa.... od stycznua w Andrychowie darmowe autobusy dla wszystkich mieszkańców Gminy,a od marca całodobową opiekę medyczną będzie miał Andrychów,to obietnica Kubienia,czas leci...

znanywmiescie, 30.11.2018 08:26

@stan - ty jesteś tylko stan umysłu. I to w nie najlepszej kondycji intelektualnej. Jest mi przykro z tego powodu że cierpienie dopadło ciebie. @taranczanka - Nawet śmigłowcem nie ma szans żeby w 15 min zdążyć do pracy w KRK z naszego regionu. Pamiętaj że zawsze trzeba wsiąść i wysiąść a do tego jakieś przystanki po drodze..... Ogarnij się też intelektualnie.

kukus, 30.11.2018 06:25

Nie jestem za PIS-em ale czekam na tą drogę lata więc wielkie brawa za sam początek dla tego burmistrza.

specnarz, 30.11.2018 05:52

@taranczako więc jak to wygląda? O 5:40 wsiadam w Andrychowie i na 6 zdążę do pracy w Krakowie? Śmiem wątpić... no chyba że helikopterem. Chociaż nie, podobno hangar z helikopterami w Choczni będzie musiał zniknąć ponieważ BDI ma przebiegać dokładnie przez niego.

taranczako, 29.11.2018 20:36

5 mld na rozkopanie beskidzkiej ziemi i jej wyasfaltowanie zamiast zakladu pracy dl;a 1000 osob? Z takich petli swiat sie dawno wycofal jest czas superszybkich kolei ze do pracy do Krakowa w kwadrans dojedziesz

Kijos, 29.11.2018 20:04

Jeszcze żeby nie zapomniał o zaprzestaniu bezsensownego blokowania inwestycji w Choczni .

bolo123, 29.11.2018 19:24

@stan - no fajnie i dobitne - napewno znalazłeś to w sieci na pisowskich stronach, bo podane "fakty" są bezsporne, a z resztą użyty język jest "typowo posowskim bełkotem" - tak nie może pisać żaden zwolennik Totalnych. Oni zawsze w dyskusji i rozmowach używają "rzeczowych konkretnych i pozbawionych nienawiści określeń" Brawo - szukaj dalej

wolfgang, 29.11.2018 19:15

Prawdziwy pisowski pajac !!!

xpek, 29.11.2018 18:54

i tydzień czekał z tą decyzją?

stan, 29.11.2018 18:43

Znalezione w sieci Z partyjnej siedziby na Nowogrodzkiej zaczyna cuchnąć niczym z podrzędnego burdelu.. a ponieważ do końca kadencji pozostało zaledwie dziesięć pensji - to smród się będzie wzmagał.. UE zmusiła pisowskich separatystów do przerwania napadu na SN.. media w kraju zmusiły do aresztowania pisowskiego słupa ze szpicy KNF-u.. a ambasador USA swoich listem jeszcze poprawiła po tych głupich łbach.. i spowodowała że zmienili pozycję z klęczącej na płasko-leżącą.. Już na nikim pisowski kwik wrażenia nie robi.. bo się kojarzy z obłędem i paranoją.. Do niczego się to partactwo nie nadaje.. wszak to banda przypadkowych oszołomów których łączy nienawiść do wszystkiego co się rusza a co pisowskie nie jest.. W oczach każdego człowieka który ma połączenie z mózgiem są zlepkiem żałosnych idiotów.. którzy brną w coraz to większą kompromitacje.. bo złodziejstwo, prostactwo i prymitywne zakłamanie mają wymalowane na tych swoich powykrzywianych ryjach.. Przez długie lata trzeba będzie sprzątać kraj po tej hołocie.. ale im dłużej to potrwa tym gorzej dla nich.. bo miejsca nad Wisłą to sobie już nie znajdą! Chcieli skurwić ten kraj a skurwili siebie.. albowiem ich nazwiska już na zawsze będą się kojarzyć z antypolską i antyeuropejską patologią!

znanywmiescie, 29.11.2018 18:05

Jeden mądry chociaż. Czyli dobra zmiana

Starybrat, 29.11.2018 18:01

Krok w dobrą stronę. Gratulacje