Sonda

Paliwo bardzo drogie. Jeździsz z tego powodu rzadziej samochodem?

Nie wybrałeś żadnej opcji w tej ankiecie!

Tak
Nie


mamNewsa na Facebooku


 
Wyciąg narciarski w Praciakach zburzyć, czy zostawić?

Andrychów, wyświetleń: 4556
Jan Zieliński - 21.12.2009 20:29

Wyciąg narciarski w Praciakach zburzyć, czy zostawić?
O tym, że w "Ski Centrum Czarny Groń" może się dziać coś niedobrego dowiedziałem się na początku tego roku.

W poprzednich latach, kiedy przygotowywałem ścieżkę przyrodniczą na Potrójną, wszystko wydawało się być zgodne z prawem. Po ustawieniu tablic przy ścieżce nie odwiedzałem tego miejsca. Dopiero w tym roku przy pracach na zlecenie w tym terenie miałem możliwość zobaczyć, co się stało.

 

Niestety, było już za późno. Co mogło być zniszczone, to zniszczono! Wiedziałem, że inwestor stara się o pozwolenia, więc wcześniej czy później musiało to wyjść na jaw i wyszło teraz. Jednego, czego nie przewidziałem, to to, że będzie tak szybko wybudowana kolejka krzesełkowa. Jednak jej budowa nie miała już bezpośrednio większego znaczenia dla środowiska.


Teraz wszyscy oczekują ode mnie, jako miejscowego ekologa, co ja o tym sądzę. Otóż, jestem wściekły, że nie udało mi się przeciwdziałać takiemu postępowaniu. Moja czujność została uśpiona, świadomie albo nie.
Chcę wierzyć w ten drugi wariant. Stało się źle dla przyrody i teraz należy starać się to naprawić. Obecny stok narciarski już nigdy nie będzie tym, czym był jeszcze przed rokiem.

 

Może jednak stać się pastwiskiem czy łąką, na którą powrócą przynajmniej niektóre rośliny, a potem zwierzęta typowe dla tego terenu. Wybudowany zbiornik można tak adaptować, aby był miejscem rozrodu i pobytu chronionych gatunków płazów. Wycięte drzewa, fragmenty buczyny nie odrosną już nigdy w takiej postaci. Nie przywróci się zakłóconych stosunków wodnych.

 

Burzenie inwestycji tylko dla przykładu byłoby jednak marnotrawstwem i jeszcze większą porażką instytucji odpowiedzialnych za nasze środowisko. Należy żądać kompensaty dla środowiska lokalnego, podkreślam lokalnego, czyli takich działań, które pozwolą w zamian chronić inne miejsca. Mogę wymienić, co najmniej kilka takich wyjątkowych na tym terenie, które są nawet bardziej wartościowe, a w obecnych planach miejscowych skazane na zagładę z braku pieniędzy i należytej ochrony. Myślę, że jest miejsce na kompromis, może nie najlepszy, ale dla miejscowej ludności, narciarzy, gospodarki, a przedewszystkim całej przyrody Beskidu Małego lepszy niż bezpardonowa walka.


Piszę tak, nauczony wcześniejszymi wieloletnimi doświadczeniami, jak trudno jest chronić przyrodę bez pieniędzy, naruszając czyjąś własność bez żadnej rekompensaty.

 

*JAN ZIELIŃSKI - przyrodnik, ekolog z Andrychowa, autor licznych publikacji poświęconych ochronie środowiska, popularyzujących tę tematykę

 

FOTO: Młaka (obecnie ze sztucznym stawkiem) ujęta w waloryzacji przyrodniczej Andrychowa, jako jedno z miejsc o szczególnej wartości przyrodniczej (własność prywatna) pozostawiona bez ochrony, od lat jest niszczone przez prace leśne i właściciela. Jest tu jedyno z dwóch stanowisk rosiczki okrągłolistnej (owadożernej rośliny) na terenie gminy Andrychów.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Nielegalna rozbudowa wyciągu?

Dodaj do: Wykop ten artykuł! Dodaj na Śledzik! Dodaj na Twitter! Dodaj na FaceBook! Dodaj na Blip! Dodaj na Pinger!     |     Wyślij link

 

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się teraz!


Komentarze

Brak komentarzy!


 

 

 
 
Reklama Google

Podpatrzone w sieci

 



Polecamy również

Andrychow.org


0.083039999008179